Przyszedł Michał , doszła Julia , chwile u mnie siedzieliśmy i postanowiliśmy skorzystać z pięknej pogody i wyjść na rowery ! Pojechaliśmy po Gleń , chwile na nią czekaliśmy i pojechaliśmy na 2 rowerach do parku , Michał który kompletnie jeździć nie umie ale dobra ;d chwile posiedzieliśmy , pośmialiśmy się i stwierdziłam że głodna jestem i standardowo do mc ! i jakoś nam szybko zeszło bo już (dopiero ) 20 była wiec pojechałam do domku , nie chciało mi się wychodzić już pod blok potem :) Wczoraj dzień udany , tym razem z Wiką i Michałem , pojechaliśmy rowerem nad zalew, posiedzieliśmy jednak było baaaaardzo zimno i musieliśmy wracać , chwile po mieście jeździliśmy i potem pod blok, spacerek i nagle tak na spontana Wika poszła do mnie spac haha śmiesznie !:D i dzisiaj znowu do mnie przychodiz , tym razem z rodzicami i tym razem to nie wiem jak to będzie wyglądało ale to nie ważne... :)
Miał być Kraków na te dni wolne ale mama nie ma wolnego niestety :( ale jutro o 15 Rzeszów, piątek do rodziny a w sobote meeeeelanż ! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz